Kategorie

29.08.2018

Czy Twoje paznokcie potrzebują odpoczynku?


Czy paznokcie potrzebują odpoczynku? Czy oddychają w dosłownym tego słowa znaczeniu? Czy ta hybryda nie wżera się w płytkę? Czy paznokieć staje się słabszy, bo jest cały czas okryty skorupką stylizacji? Też kiedyś zadawałam sobie takie pytania! Chcesz poznać odpowiedzi? Zapraszam do dalszej lektury.



Zacznijmy od odpowiedzenia sobie na pytanie "czym jest paznokieć?", nie zawracajmy sobie jednak głowy podręcznikowymi definicjami, w szczegóły wdamy się innym razem. Paznokieć jest martwy, tak jak na przykład włosy. Każde nieprzyjemne uczucie jakie można zinterpretować jako ból paznokcia jest tak naprawdę bólem łożyska, które znajduje się bezpośrednio pod nim i jest niezwykle wrażliwe na bodźce. Jest ono odżywiane od środka, a nie poprzez paznokieć, który to jest nieprzepuszczalny. Tym samym żadne substancje odżywcze ani woda od zewnątrz się tam nie dostaną. Paznokieć nie ma również zdolności samoregeneracji, co więcej tak naprawdę nie da się go w żaden sposób naprawić, może on tylko odrosnąć. Wykazano też, że produkty do stylizacji (żel, hybryda i inne) nie pogarszają same w sobie stanu naszych paznokci i nie powodują osłabienia ich kondycji.

Tak więc mamy już jasność, że odsłaniając paznokieć nie pomożemy mu w żaden sposób.

Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że ściągnięcie na jakiś czas lakieru jest zupełnie pozbawione sensu. Dlaczego? Czy powinnaś to robić? To zależy.

Musisz mieć świadomość, że preparaty do stylizacji to nie jedyne, co muszą "dźwignąć" Twoje paznokcie. Stylizacja wymaga przygotowania płytki, usunięcia zalegających na niej "skórek", dalej ściągnięcia poprzedniej stylizacji specjalnym rozpuszczalnikiem lub frezarką by cały proces rozpocząć na nowo. To może mieć znaczny wpływ na stan paznokcia, ale jeśli to wszystko jest wykonywane przez osobę z wiedzą i doświadczeniem nie robi to zwykle na nim zbyt wielkiego wrażenia.

A więc ustaliłyśmy, że preparaty nie szkodzą, ale czynnik ludzki w postaci stylistki może. Nie musi. Pragnę zauważyć, że są osoby, które mają płytkę delikatną do granic możliwości, więc nie zawsze należy obwiniać stylistkę - czasami mimo nawet najdelikatniejszego traktowania natura robi swoje. Dlatego właśnie metoda stylizacji powinna być w miarę możliwości dobierana indywidualnie, by całość była maksymalnie wytrzymała i chroniła paznokieć, a nie go "dobijała".

Ale jak to chroniła?! - zapytasz. A no tak to - niejedna z was zauważyła, że te "zrobione paznokcie" jakoś strasznie szybko rosną... - niewiele osób wie, że szybszy wzrost wystylizowanych paznokci to tylko złudzenie. Po prostu naturalne paznokcie ścierają się podczas codziennego użytkowania i nawet nie mamy możliwości zauważyć jak stają się dłuższe - tak zostały stworzone - by zużywać się i rosnąć na nowo. Stylizując je pozbawiamy je tej możliwości (zużycia, nie wzrostu😉).

Historia Twoich świeżutkich paznokci nie kończy się jednak przy wyjściu z salonu stylizacji. Dłonie są naszym głównym narzędziem. Używamy ich dosłownie do wszystkiego. Podczas codziennych czynności ścieramy wolny brzeg, na którym lakier najszybciej odspaja się od paznokcia, czyli potocznie mówiąc zapowietrza. Wpływa na to każda nawet najmniejsza czynność. Czy uważamy, czy nie, ten proces cały czas trwa. Oczywiście przy zdzieraniu naklejek paznokciami zachodzi on szybciej😉 No i woda - moczenie na pewno nie pomaga, a szczególnie długie w ciepłej wodzie. A wilgoć, brud i bakterie w zapowietrzeniach naprawdę dają paznokciom popalić.

Najlepszą więc strategią zachowania zdrowych paznokci jest nałożenie takich produktów, by zminimalizować ryzyko zapowietrzeń i w porę je powstrzymywać. Dodatkowo - co jest jeszcze ważniejsze niż walka z paskudztwami między lakierem a Twoim paznokciem - idealnie jest  kiedy baza nie odklei się od paznokcia, ponieważ im dłużej utrzymamy ją w stanie nienaruszonym na płytce, tym mniejsza kolejna ingerencja w paznokieć w postaci frezowania, matowienia, piłowania będzie konieczna. Dobrze trzymającej się stylizacji nie ściągamy aż do naturalnego paznokcia! To naprawdę ważne dla jego kondycji!

Nie ukrywajmy, zdarzają się nam wpadki, a czasami wręcz prawdziwe zbrodnie, które mogą zrujnować stan naszych paznokci. Czego należy unikać?

  • skrobanie, naciskanie - odpada
  • długie moczenie w ciepłej wodzie - nie polecam
  • "grzebanie" przy paznokciu zębami - spróbuj się oduczyć
  • podważanie zapowietrzeń, a tym bardziej zdzieranie lakieru - po tym możesz zapomnieć o naturalnie pięknych paznokciach  💀💀💀
  • ściąganie w nieprawidłowy sposób - przykładowo próba zdjęcia acetonem hybrydy, która się w rzeczywistości za bardzo nie rozpuszcza - długie moczenie i zdzieranie na siłę "pod włos"🙈💀💣

A więc przede wszystkim dbaj o stylizację, i nigdy przenigdy nie myśl, że "jutro idziesz na paznokcie to sobie możesz trochę pomajstrować przy lakierze"! 

Nie ma konieczności zdejmowania stylizacji "raz na jakiś czas". Osoby z problemami natury paznokciowej mogą jednak to robić. Nie ma to jednak na celu tego, by paznokieć oddychał lub się zregenerował (bo jak pisałam wcześniej jest to niemożliwe), a tylko i aż tyle by po prostu odrósł. Wzrost paznokcia na całej długości trwa około 6 miesięcy i w tym czasie najlepiej ograniczyć się do bardzo krótkich paznokci i zabezpieczać je tradycyjnym lakierem do czasu odrośnięcia. Oczywiście im "starszy" paznokieć tym będzie bardziej "zmęczony" stylizacją, więc może nie być konieczne, by odrósł w całości - wystarczy by zrosła część która najbardziej ucierpiała w zderzeniu ze światem😉

Jeszcze jedna rada na koniec - usunięcie stylizacji jedynie na kilka dni jest zdecydowanie złym pomysłem! Chcąc zdjąć ją całkowicie płytka uszkodzi się bardziej niż przy pozostawieniu resztki bazy i wykonaniu nowej stylizacji. Nie pomoże, a może zaszkodzić!

Reasumując - paznokcie bez przerwy odrastają - i to piękne i zdrowe - w zaledwie 6 miesięcy, a więc robiąc manicure hybrydowy bez przerwy dana część paznokcia poddawana jest zabiegom zaledwie kilka razy (lub raz jeśli baza rewelacyjnie się trzyma).

Może i nie można powiedzieć, że hybrydy są zdrowe, ale są świetne - tak samo jak ciastka, makijaż, farbowanie i kręcenie włosów - tylko, że nie zostają w boczkach, nie zapychają cery, no i w 3 miesiące włosy to mi by raczej nie odrosły... 😂😂😂

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz